Wiele zostało pożartych przez sępy, wielu upadło rannych, wielu stoi twardo jak lew, wielu boi się wojny, a wielu nieśmiałych i boleśnie płaczących ucieka.1074.
SWAYYA
Ranni, wstając na nowo, maszerują naprzód, aby walczyć
Poeta mówi, że ci, którzy się ukrywali, teraz, słysząc krzyki, wpadają w wściekłość
Słysząc ich rozmowę, Kryszna trzymał mocno swój miecz i stawiając im czoła, odciął im głowy
Nawet wtedy nie wrócili i gdy bezgłowe pnie ruszyły w stronę Balram.1075.
Krzycząc „zabij, zabij”, wojownicy chwycili za miecze i rozpoczęli walkę
Oblegli Balrama i Krysznę ze wszystkich czterech stron, niczym arena zapaśników
Kiedy Kryszna wziął do ręki swój łuk i strzały, wojownicy, czując się bezradni, zaczęli uciekać z pola bitwy
Pole wydawało się opuszczone i opuszczone, a widząc taki widowiska, zaczęli wracać do swoich domów.1076.
Wojownik, który atakuje Śri Krysznę z mieczem w dłoni i przepełniony gniewem.
Ilekroć jakikolwiek wojownik, biorąc miecz w rękę, rzuca się na Krysznę, wówczas, widząc ten spektakl, ganas, czyli słudzy Śiwy, cieszą się i zaczynają śpiewać pieśni radości
Ktoś mówi, że Kryszna zwycięży, a ktoś inny, że ci wojownicy odniosą zwycięstwo
Kłócą się do tego czasu, kiedy Kryszna zabija ich i rzuca na ziemię.1077.
KABIT
Ubrani w wielką zbroję wraz ze słoniami, potężni wojownicy, wprawiając swoje konie w taniec, maszerowali naprzód
Stoją niewzruszenie na polu bitwy i w interesie swoich panów wyszli ze swoich zagród i grali na małych bębnach,
Dotarli na pole bitwy, trzymając mocno sztylety i miecze i krzycząc „zabij, zabij”
Walczą z Kryszną, ale nie cofają się ze swoich miejsc, padają na ziemię, ale po otrzymaniu ran powstają na nowo.1078.
SWAYYA
gniewie krzyczą i nieustraszenie walczą swoją bronią
Ich ciała są pełne ran, z nich płynie krew, nawet wtedy, trzymając miecze w rękach, walczą z pełną siłą
W tym samym czasie Balarama wziął mohalę (w rękę) i rozrzucił (je) jak ryż na polu.
Balram zmiażdżył ich jak ryż pestkami i ponownie uderzył ich swoim pługiem, przez co leżeli na ziemi.1079.