Sześćdziesiątego piątego dnia udali się przed swojego guru i poprosili go (o przyjęcie daru religijnego)
Guru po rozmowie ze swoją Żoną poprosił ich o darowanie życia zmarłemu synowi
Obaj bracia usłyszeli słowa mędrca i zgodzili się dać upragniony prezent.886.
Obaj bracia dosiadając mrówek na rydwanie dotarli do wybrzeża morskiego
Widząc morze, pochylili głowy i opowiedzieli morzu o celu swego przybycia
Morze powiedziało: „Mieszka tu potężny człowiek, ale nie wiem, czy to on porwał syna twojego Guru
��� Słysząc to obaj bracia dmuchając w konchy, wchodzą do wody.887.
Zaraz po wejściu do wody zobaczyli demona o strasznej postaci
Widząc go, Kryszna trzymał jego broń w dłoni i rozpoczął straszliwą walkę
Według poety Shyama bitwa ta trwała dwadzieścia dni
Tak jak lew zabija jelenia, w ten sam sposób Kryszna, król Jadawów, powalił tego demona.888.
Koniec zabijania demona.
SWAYYA
Po zabiciu demona Kryszna wyjął muszlę z serca
Ta koncha, zdobyta poprzez zabicie wroga, rozbrzmiewała mantrami wedyjskimi
Wtedy Śri Kryszna był szczęśliwy i udał się do miasta syna Sun (Yamraj).
W ten sposób bardzo zadowolony Kryszna wszedł do świata Yama, gdzie przyszedł bóg śmierci i padł mu do stóp, usuwając w ten sposób wszystkie jego smutki.889.
W mandali (miejscu) syna Suryi (Yamraj) Kryszna przemówił donośnym głosem z ust:
Widząc świat Yamy, Kryszna wypowiedział ze swoich ust następującą wypowiedź: „Czy nie ma tu syna mojego Guru?”
Yama powiedział: „Nikt, kto tu przybył, nie może opuścić tego świata, nawet na rozkaz bogów
��� Ale Kryszna poprosił Yamę, aby zwrócił syna bramina.890.
Otrzymawszy polecenie Kryszny, Yama urodził u swoich stóp syna Guru Kryszny
Wziąwszy go, Kriszna, król Jadawów, będąc wielce zadowolonym, wyruszył w podróż powrotną
Przyniósł je i pochylił głowę u stóp Guru (Sandipana).