Wszyscy zdecydowali: „W porządku, wyjdźmy z wody i poprośmy Krysznę”.264.
SWAYYA
Wszyscy wyszli z wody, zakrywając rękami swoje sekretne części
Upadli do stóp Kryszny i prosili go na różne sposoby
I poprosił go o zwrot skradzionych ubrań
���Powiedzieliśmy, cokolwiek nam przyszło do głowy, dajcie nam szybko ubrania, trzęsiemy się z zimna.���265.
Mowa Kryszny:
SWAYYA
Kryszna powiedział: „Widzicie, cokolwiek teraz powiem, wszyscy będziecie musieli to zaakceptować
Pozwólcie mi pocałować twarze wszystkich, których będę całować, a wy wszyscy, liczycie
���Pozwól mi dotknąć sutka twoich piersi, bo inaczej będę się przy tobie zachowywać jeszcze gorzej
Mówię prawdę, że dam ci ubranie dopiero po wykonaniu tego wszystkiego.���266.
Wtedy Kryszna roześmiał się i ustami powiedział to: O mój drogi! Mam ci jedno do powiedzenia, posłuchaj.
Kryszna powiedział ponownie: „Posłuchajcie jednej mojej rzeczy i pokłońcie się przede mną ze złożonymi rękami, ponieważ wszyscy przebywacie teraz w moim sercu niczym nadprzyrodzone moce boga miłości
���Powiedziałem to wam wszystkim, że to robicie, widząc ku temu odpowiednią okazję i samotność
Moje serce uspokoiło się, widząc was i otrzymując od was dary piękna.���267.
Mowa poety: DOHRA
Kiedy Kryszna spotkał wszystkie gopi
Kiedy Kryszna spojrzał na gopi, powodując taniec jego oczu, wtedy wszystkie były zadowolone i zaczęły wypowiadać słodkie słowa niczym ambrozja.268.
Mowa gopi skierowana do Kryszny:
SWAYYA
���O Kryszno! masz już mniej zrozumienia, możesz teraz grać we własnym domu
Kiedy Nand i Yashoda będą słuchać, wtedy poczujesz się gorszy ze wstydu
Miłość (nigdy) nie upada na siłę, (ale po co) wbijasz gwoździe na siłę.
���Miłości nie da się osiągnąć siłą. Po co to wszystko robisz? Nie możesz teraz czerpać przyjemności z takich rzeczy, bo jesteś jeszcze chłopcem.���269.
KABIT
(Który) twarz jest jak lotos, oczy są jak jeleń, piękno ciała jest pełne wszystkich ludzi.
Gopi o lotosowych twarzach, łanich oczach i lśniących ciałach wypełnionych emocjami wyglądały imponująco jak zielone i białe kolory podczas wschodu księżyca
Stoją z Kryszną i rozmawiają o tańcu i miłosnych rozrywkach
Stoją jak ci, którzy splatają naszyjnik z klejnotów, aby przyodziać boga miłości.270.
SWAYYA
O mój Boże! Dlaczego strzelasz strzałami pożądania, naciągając łuk w postaci Bhavana?
���O Kryszno! dlaczego wypuszczacie strzały boga miłości z łuku swoich brwi? Dlaczego zbliżacie się do nas z większą miłością i uśmiechem?
Dlaczego nosi skośny turban (na głowie) i dlaczego robi skośny turban (oczami)?
���Dlaczego nosisz skośny turban i dlaczego też chodzisz ukośnie? Dlaczego nas wszystkich oczarowujesz? O, urzekający! wydajesz nam się bardzo w porządku, choć przysięgałeś.���271.
(Kiedy) słysząc na własne uszy słowa Śri Kryszny, wszystkie kobiety w Braj-bhoomi zaczęły się śmiać.
Kiedy kobiety z Brajy usłyszały słowa Kryszny, ucieszyły się w swoich umysłach i stopniowo, chodząc jak słoń, doszły pod drzewo, na którym siedział Kryszna
Ich oczy zaczęły stale widzieć Krysznę, co wyglądało jak rozbłysk pożądania
Kryszna, bardzo wzburzony, widząc te kobiety, rzucił się na nie jak głodny sokół.272.
(Kto Śri Kryszna) ma postać jak Kama, twarz jak księżyc, nos jak papuga i oczy jak jeleń.
Te gopi miały piękno boga miłości, twarze jak księżyc, nosy jak papuga, oczy jak łania, ciała jak złoto, zęby jak granat, szyje jak gołębie i słodką mowę jak słowiki
Poeta Shyam mówi, że opiekunowie krów roześmiali się i powiedzieli: (O gopi!)
Kryszna powiedział do nich z uśmiechem: „Wy, ludzie, oczarowaliście mój umysł swoimi znakami i powodowaniem tańca waszych brwi”.
Kanha to wielki złodziej soku. (Kiedy) nagle zobaczył wszystkie (gopi) (kąpiące się nago) w wodzie (wszedł na ich głowy).
Kriszna wydawał się im człowiekiem ze smakiem, więc przylgnęli do niego, mówili. ���Musisz przysiąc na Yashodę, że nikomu nie powiesz, że nas w ten sposób zwabiłeś
Dodali: „Jesteśmy twoimi niewolnikami, łaskawie zwróć nam nasze ubrania”.
O Kryszno, jak powinniśmy się przed tobą kłaniać? czujemy się bardzo nieśmiali.���274.
���Ukradłem twoje ubrania i teraz bezużytecznie znosisz kolejne zimno